Student potrafi, czyli o widowisku „Potęga Informatyki 4”

Potęga Informatyki 4 jest widowiskiem przygotowywanym głównie przez studentów Wyższej Szkoły Biznesu National-Louis University (WSB-NLU) znajdującego się w Nowym Sączu. Jak łatwo się domyślić po nazwie – jest to czwarta edycja tego widowiska. Widać, konferencja cieszy się sporą popularnością, ponieważ odbywa się w trzech terminach (w każdy dzień to samo): od 4.12.12, 5.12.12 oraz 6.12.12.


Ja osobiście byłem w tym środkowym terminie (5.12.12) – akurat tak się składa, że w środę :).

Co było na konferencji?

Sporo. Naprawdę sporo i to do tego ciekawych rzeczy.

Aplikacje sterowane ruchem, czyli o programowaniu Kinecta

Na początku odbyła się prelekcja o aplikacjach sterowanych ruchem, a konkretniej o programowaniu Kinecta w języku C#. Student WSB-NLU, Krystian Talar, pokazał na żywo jak stworzyć prostą aplikację wykorzystując aktualnie najnowsze środowisko Microsoftu – Visual Studio 2012 i oczywiście SDK Kinecta. Owe SDK, które jeszcze rok temu było niedostępne dla prywatnych developerów, jest bardzo wygodne. Dostarcza nam trzy główne strumienie danych: obraz RGB z kamerki, obraz głębokości (jak daleko znajduje się konkretny obiekt od kamery – pixel mapa) oraz tzw. skeleton stream. Ten ostatni jest IMHO genialny, on jest całą esencją Kinecta. Urządzenie wykrywa 20 punktów na ciele człowieka jak np. lewa dłoń czy prawa stopa i udostępnia je programiście. Owszem, może ono czasem się pomylić, ale generalnie to świetna technologia, która się rozwija. Pod koniec prelekcji Krystian zaprezentował napisanego przez siebie Tetrisa oraz chciał zaprezentować inną aplikację – napisaną przez profesjonalistę. W tym celu został wylosowany „ochotnik” z sali. Cel gry był prosty – „ochotnik” musiał tańczyć, mimo tego, iż wyraźnie nie miał chęci (ani umiejętności) :P. Jak łatwo się domyślić – postać w aplikacja powtarzała ruchy gracza.

Jak wykraść komuś hasło, czyli o bezpieczeństwie sieci komputerowych

Prelekcję przygotowali dwaj studenci – Mateusz Gadzina oraz Andrzej Ogorzały. Zaprezentowali popularne zabezpieczenia sieci i sposoby na ich złamanie. Mieli dużo do powiedzenia, jednakże mało czasu, przez co sporo prezentacji ataków były przygotowanymi nagraniami. Pod koniec pokazali jednak na żywo jak wykraść czyjeś hasło do facebooka mając dostęp do sieci. Co ciekawe, wiedząc, iż filtrowanie MAC jest jednym z najsłabszych zabezpieczeń, to jeszcze kilka miesięcy temu WSB-NLU miało takie zabezpieczenia (nie sprawdzałem jak jest aktualnie). Ogólnie – było bardzo ciekawie. Jedyny co uraziło w uszy to nazwanie dystrybucji Linuxa modyfikacją, jednakże znając ludzi to pewnie mało kto to rozróżnia ;).

„Ukryte pluszaki kontra system RFID”

Autorami prezentacji byli Leszek Skocki oraz Krzysztof Reczkowski. Zaprezentowali ciekawą technologię zwaną RFID. Już na samym początku poproszono trzy ochotniczki. Miało one za zadanie ukryć gdzieś pod ubraniem pluszowe misie. W tym czasie poproszono jednego chłopaka, by zawiązał oczy jednemu z prezenterów – temu, który miał później za zadanie odgadnąć, która dziewczyna schowała jakiego misia. Oczywiście – jak można łatwo się domyślić – nasz „czarodziej” wszystko dobrze odgadł. Następnie został omówiony system RFID i jeden z prezenterów przedstawił pokrótce swój projekt związany właśnie z owym systemem. Ten projekt został zrealizowany na zlecenie pewnej pralni. Na czym jednak polega cały fenomen tej całej technologii? Pewne przedmioty mają w/na sobie chipy (tagi), które same nic robią. Gdy zbliżą się do bramki, która emituje pole elektromagnetyczne zostają pobudzone i wysyłają własny sygnał elektromagnetyczny – unikalne ID. Co nam to daje? W Ameryce są sklepy, które korzystają z tej technologii. Wkładamy produkty do koszyczka, przechodzimy przez bramkę, która sama od razu zlicza łączny koszt zakupów i – jeśli system jest połączony z naszą kartą bankową – opłata zostaje pobrana automatycznie. Prócz wygody i oczywiście zaoszczędzonego czasu stania w kolejce opłaca to się także pracodawcy – nie musi zatrudniać kasjerów, co przynosi spore oszczędności.

„Idealna wyspa, doskonała roślinność i TY, czyli perfekcyjny silnik CryEngine”

Tę prezentację także przygotowało dwóch studentów WSB-NLU – Łukasz Górowski oraz Daniel Twardowski. Podczas prezentacji stworzyli oni prosty level na najnowszym silniku CrytecaCryEngine 3 opartego na DirectX. Na nim ma powstać najnowszy Crysis – część 3. Jako ciekawostka później dopowiedzanio, iż licencja na ten silnik jest najdroższą licencją ze wszystkich – kosztuje aż 1.2 mln dolarów! Silnik, przyznam, robi wrażenie (w Internecie można znaleźć filmiki ukazujące potęgę tego silnika). Pod koniec, gdy level został stworzony znów został wylosowany „ochotnik” do przejścia nowo stworzonej mapki. O ile ochotnik nie dał rady ukończyć poziomu w standardowy sposób, o tyle przy pomocy czołgu, który dodali twórcy levelu, udało mu się go przejść. Edytor był w części podobny do ChromeEd (czemu się nie dziwie :P), w którym pracowałem podczas Akademii Twórców Gier Techlanda.

O komunikacji z komputerem

W 1964 roku, kiedy ciężko było sterować komputerem, wymyślono dwa genialne urządzenia – mysz oraz klawiaturę komputerowe, które – jak widać – służą nam nadal aż po dzisiejszy dzień. Prelegentem był Tomasz Karwala. Zaprezentował on kilka bardzo ciekawych i nowoczesnych sposobów komunikacji z komputerem. Mówił m.in. o sterowaniu kursorem myszy za pomocą oka (śledzenie siatkówki oka), Google Glass (w ramach ciekawostki nadmienię, iż wynaleziono już takie cuda jak soczewki kontaktowego z wyświetlaczem LED), deskorolce sterowanej myślami, sterowaniem komputera za pomocą głosu (wydawanie komend typu „Open Firefox”) i remote desktop. Oczywiście mogłem coś zgubić, tyle tego było, że aż trudno spamiętać :). Sterowanie głosem bardzo mi się spodobało i myślę nad wypróbowaniem go. Było też sterowaniem ruchem na podstawie wysokich dźwięków – zasada działania podobna do sonarów. Remote desktop był pokazany na zasadzie połączenia tableta z laptopem (z Windowsem 8). Tomek za pomocą tableta wszedł sobie do folderu z pobranymi plikami i – jak to stwierdził – rzekomo nie było tam nic ciekawego… Większość jednak dopatrzyła się GTA IV :). Ja prócz tego znalazłem także dwie inne ciekawe rzeczy – TORa oraz TeamViewera, który akurat służy do remote desktop :).

„Szukamy informatycznego geniusza – wielki konkurs”

Nie ma tu co dużo opisywać. Konkurs miał proste zasady – są pytania zamknięte z dwiema odpowiedziami. Udział brało 12 wybranych osób z miejsca z widowni. Odpowiedź wybierało się poprzez podniesienie odpowiedniej ręki. Pierwsze pytanie było odnośnie tego, który sposób wypisania danych jest szybszy – printf czy cout. Trochę dziwne pytanie – to przecież zależy od implementacji. Ja u siebie przeprowadziłem krótki test (pakiet MinGW z GCC w wersji 4.6.2) – cout był szybszy od printfa kilkukrotnie (ale za to cin był kilkukrotnie wolniejszy od scanfa :P). Wiedząc jednak, iż na konkursach wydajniej jest użyć printfa – wybrałem tę odpowiedź. W momencie, gdy zauważyłem, iż cała reszta oddała głos na cout lekko się przeraziłem… Już po chwili okazało się jednak, iż po tym jednym pytaniu wygrałem. Miłe zaskoczenie :). Jako nagrodę dostałem specjalny blok papieru (hmm, nie wiem jak go inaczej opisać :P), dwie książki – „C++. Elementarz hakera” (może coś nowego się z niej dowiem, w co wątpię :P), „Elektronika dla bystrzaków” (co może okazać się ciekawe – już w wakacje miałem ochotę na programowanie mikrokontrolerów, gdzie bardzo elektronika się przydaje) oraz tajemniczą kartę MMC Brainville, której przeznaczenia jeszcze nie znam, jednakże uczyniłem już odpowiednie kroki w celu poznania uprawnień, jakie mi nadaje.

I wiele innych…

Na konferencji było zaprezentowane jeszcze wiele innych ciekawych rzeczy, których jednakże z powodu długości tego posta postanowiłem nie opisywać – wybrałem tylko te IMHO ciekawsze, jednakże jako uzupełnienie nadmienię niektóre z pozostałych atrakcji. Pokazano ciekawego drona sterowanego zdalnie poprzez tableta oraz smartfona. Były także pokazy laserów. Swoje prelekcje mieli także goście specjalni z MMC Brainville (miasteczko multimedialne) oraz z Drimagine (akademia animacji 3D). Pod koniec był koncert zespołu NieNaŻarty. Mi osobiście się nie spodobał, ale to tylko moja subiektywna ocena :).
Warta wspomnienia jest jeszcze tzw. chillout strefa (znajdowała się w innej sali). W trakcie trwania konferencji były nawiązywane połączenia z ową strefą i krótkie, hmm, wywiady/rozmowy (nie wiem jak to nazwać :P). Podczas przerw można było udać się do tej strefy i porozmawiać m.in. z prelegentami!

Wrażenia

Jestem bardzo zadowolony z uczestnictwa w tej konferencji. Było naprawdę bardzo ciekawie. Informatyka została ukazana z wielu różnych perspektyw i w trakcie trwania widowiska poruszono wiele jej dziedzin. Żałując, iż nie mam jak jechać chociażby do Krakowa, gdzie jest wiele innych konferencji zostałem zaskoczony poziomem Potęgi Informatyki. Pomyśleć, że odbyło się to w Nowym Sączu… Jestem bardzo zadowolony z udziału i nie mogę się już doczekać następnej edycji!

To by było na tyle… Pozdrawiam i zachęcam do odwiedzania mojego bloga 🙂
PS Dziś mamy mikołajki – oto w prezencie ode mnie opublikowałem nowy post 🙂 – no dobra, przypadkiem tak wyszło, post miał być wczoraj :P.

Dodaj komentarz