Konferencja i warsztaty o tym, co jest początkiem wszystkiego

Inwazja Inspiracji - logo

Inwazja Inspiracji – logo


Dziś, tj. 19 kwietnia 2013 roku na WSB-NLU w Nowym Sączu odbyła się konferencja z warsztatami o informatyce, zarządzaniu, psychologii i politologii pod wdzięczną nazwą Inwazja Inspiracji mająca „zainspirować” uczestników. Wydarzenie było podzielone na dwie części – składająca się z czterech aktów część główna oraz „Wielkie After Party”. Osobiście wybrałem się na warsztaty związane z informatyką. Spotkałem tam paru znajomych z LSMT (którzy i tak mieszkają w Nowym Sączu :P) i CodeMeistera, z którym to razem uczestniczyliśmy w zajęciach.

Część główna

Akt I

Na początku, czyli podczas aktu pierwszego, odbyła się konferencja mająca trwać 90 minut. Szczerze mówiąc nie było nic ciekawego – wszystko zmierzało do zareklamowania uczelni.

Między aktami były pół godzinne przerwy, na których działo się wiele – symulatory formuły F1, pokaz sztuk walki, pokaz mody i może coś jeszcze. Mnie osobiście to nie zaciekawiło.

Akt II

Podczas aktu drugiego udałem się na „Bądź elitarny, od dziś używaj tylko własnego Word-a. Warsztaty programowania aplikacji” Leszka Skockiego. Było tak jak podejrzewałem – Visual Studio 2012 + C# + Windows Forms + RichEdit 🙂 Oczywiście IDE odpaliłem i projekt utworzyłem przed tym, jak prelegent o to poprosił 😛 Przy okazji nie mogłem się obejść bez spersonalizowania Visuala – zmiany theme’a i poprzerzucania okien. Ogólnie te warsztaty polegały na wyklikaniu sobie aplikacji – niewielką część kodu pisaliśmy, ale wszystko prelegent dokładnie wyjaśniał. Ja oczywiście nie mogłem się powstrzymać przed dodaniem kilku własnych dodatkowych ficzerów. Jedyne, co mi się nie spodobało, to niewykorzystanie potencjału RichEdita – służyło nam tylko za zwykłe pole tekstowe. „Gdzie tu jest ten word?” – ja się pytam. Stworzyliśmy tylko własny notatnik.
Wrażenia? Wiele nowego się nie dowiedziałem, ale mimo to czas spędziłem miło i przyjemnie. Jedynym minusem było to, że warsztaty się nieco przeciągnęły i nie zdążyłem na poczęstunek – ale to w końcu oznaczało więcej pracy nad aplikacją 😉

Akt III

„Ciupnij we własną grę – warsztaty tworzenia gier komputerowych” Łukasza Górowskiego i Daniela Twardowskiego – zawiodłem się, bardzo się zawiodłem. Tu nie było NIC o tworzeniu gier komputerowych. Własna gierka? Jakby każdy uczestnik miał prawa autorskie do Crysisa 3, to mógłbym się zgodzić. Całe warsztaty były o level designingu (o czym pewnie i tak nikt nie wiedział…) w edytorze poziomów CryEngine’a 3. Nic ciekawego. Nudy. Zaprezentowane zostało jak zrobić własny, beznadziejny level i później pozwolono w niego zagrać… Ktoś obok mnie cieszył się, że zabił kurę na rosół 😛
Co ciekawego zauważyłem? Otóż na komputerach od wakacji, kiedy to mieliśmy zajęcia na WSB-NLU w ramach Letniej Szkoły Młodych Talentów pozostało… 1nsane! Może w te wakacje, jeśli jakimś cudem będzie LSMT3 to jeszcze to wykorzystamy 😀

Akt IV

Podczas tego aktu udałem się na „Grafika i animacja 3D” Dawida Januszka. Prelegent pokazał program Autodesk Maya z gotowym modelem twarzy, poklikał trochę i poopowiadał, co dane opcje robią (a było ich setki jak nie tysiące). Zapewne nikt z tego nic nie wyniósł, no chyba, że ktoś, kto siedzi w tym temacie, ale to już pojedyncze wyjątki. Ogólnie – nic ciekawego.

Wielkie After Party

W trakcie pisania tego postu „Wielkie After Party” dopiero się zaczęło. Nie zostałem na nie, bo bym nie miał jak powrócić do domu i – dla mnie nic ciekawego tam nie ma. Kilka koncertów, turniej w LOLa, jakiś DJ, „Wirtualny Koncert”, Catering (uu!) i Karaoke.

Podsumowanie, wrażenia

Byłem na wszystkich warsztatach związanych z informatyką i – po tym, co było pokazane na Potędze Informatyki – miałem nadzieję, iż będzie bardzo ciekawie. Nie było. Zawiodłem się. Dla mnie to była tylko wielka reklama uczelni i partnerów imprezy, których pozwolę sobie nie wymieniać (a wśród nich znajdują się także i ci znani na całą Polskę). Jedyne co w miarę przypadło mi do gustu to stworzenie tej prostej aplikacji w .NET’cie – no niestety, win-only, wolałbym Qt, ale przynajmniej się nie nudziłem 🙂 Moje ogólne wrażenia są negatywne, jednakże – czego mogłem się spodziewać po 40 min na jeden temat? Następnym razem może zdecyduję się na techniki pamięci albo zarządzanie.

Pozdrawiam i zachęcam do częstszego odwiedzania bloga albo jego subskrypcji 🙂

Dodaj komentarz