Kolejna nowość giganta z Redmond – Okienka w wersji ósmej

Już dawno wszedłem w posiadanie systemu Windows 8 i miałem go opisać, ale… Wcześniej mi się nie chciało (były inne wpisy), a ostatnimi czasy z powodu szkoły i Olimpiady Informatycznej nie miałem kiedy to zrobić. Nie udało mi się wprawdzie napisać tego przed premierą, ale dwa dni spóźnienia to nic wielkiego :).

Przedwczoraj, tj. 26.10.2012r. w piątek, była światowa premiera systemu operacyjnego zwanego Windowsem 8. Osobiście wszedłem w posiadanie wersji RC (aka RP) kilka miesięcy temu. Postanowiłem ją opisać – zapraszam do lektury :).

Jakie są moje odczucia z używanego systemu? Bardzo pozytywne!

Zacznijmy od początku…

Składając komputer stacjonarny pod koniec czerwca postanowiłem sobie, iż wypróbuję testową wersję nowego produktu Microsoftu. System zainstalowałem z pendrive’a. Mimo to, instalacja przebiegła szybko. Jedyną IMHO wadą było to, iż instalacja wymusiła posiadanie konta Microsoft, a skoro zapomniałem sobie danych do pierwszego konta (założone dla klucza do Visual C++ 2010 Express) byłem zmuszony, by założyć drugie.

Pierwsze wrażenia,

czyli to, co ma później spory wpływ na naszą ocenę :). Ten system spodobał mi się już, zanim zdążył się uruchomić. Dłużej działał bootloader BIOSa niż faktycznie uruchomienie się załadowanego do pamięci systemu! Naprawdę włącza się w czasie mniejszym niż 10 sekund!
Po uruchomieniu systemu widzimy okno logowania – logujemy się przez nasze konto Microsoft (istnieje możliwość założenia konta niepowiązanego z kontem Microsoft). Po zalogowaniu trafiamy do – uwaga – interfejsu metro. Ogólnie to wygląda tak:

Interfejs Metro w Windows 8. Kafelki.

Zwróćcie uwagę na scroll bara w dole. Istnieje możliwość przewijania poprzez „pchanie” kursorem w bok – jednakże IMO brakuje słynnej opcji drag&drop – jaką to zapewne ma wersja na urządzenia mobilne.

Pulpit

By dostać się zwykłego pulpitu należy uruchomić dowolną aplikację poprzez jej kafelek bądź nacisnąć „klocek” Desktop znajdujący się na dole po lewej. Co możemy tu zaobserwować? Nic nowego – Aero Glass. Gdy jednak się przyjrzeć zauważymy drobną różnicę w porównaniu siódemki – brak Menu Start! Jest tam po prostu luka! Gdy naciśnie się lewy dolny róg przechodzi się do interfejsu metro. Jest ono miłe i wygodne jako dodatek… ale jako zamiennik Menu Start? Za pewne kwestia przyzwyczajenia, ale ja chciałem to, do czego się przyzwyczaiłem. Udało się. Dostałem nawet więcej niż chciałem – dwa Menu Start :).

Windows 8 rzekomo nie ma Menu Start… a ja mam dwa! ; )

Jak widać na screenie – użyłem w tym celu dodatkowego oprogramowania – Start8 oraz ViStart. Start8 jest programem przechwytującym sygnał w systemie (np. naciśnięcie klawisza Windows na klawiaturze, dolnego lewego rogu ekranu czy kafelku na pasku) i wywołującym Menu Start. Wygląda one jak zwykłe menu Search (z bocznego paska). ViStart – program powstał, by nadać WinXP takie Menu Start, jaki ma Vista. Niewielkie modyfikacje ze strony autora – i działa też na win8 ;). Powstało także wiele innego softu mającego za zadanie przywrócenie Menu Start, m.in. BluePoison czy Windows 8 Start Menu Switcher.

Sporo się zmieniło…

Przez co nie jestem w stanie wszystkiego dokładnie opisać, dlatego napiszę pokrótce o kilku bardziej rzucających się w oczy zmianach.

Trochę tu kanciasto…

Gdy uruchomimy dowolne okno, zauważymy, iż nie ma już ładnie zaokrąglonych okien. Wszystko jest kanciaste – ma to swój urok :).

Gdy już poużywamy system trochę dłużej.

Zauważymy, że co jakiś czas zmienia się tapeta i – uwaga – kolor okienek i paska zadań. Ciekawa rzecz, która urozmaica pracę z systemem. O ile nie przywykłem na siódemce do innych kolorów, to teraz na ósemce wydaje się to (przynajmniej dla mnie) naturalne.
Możemy zauważyć, iż dolny prawy przycisk służący za pokazanie pulpitu nadal tam jest – tylko „zamaskowany”. Nie ma wydzielonej widocznej strefy tak, jak to jest w przypadku win7. Jednakże jest tu coś ciekawego, co opiszę później :).
Eksplorator Windows także się zmienił – na dobre :). W siódemce postawiono na minimalizm – oczyszczono górną belkę… i w tym jedną przydatną rzecz – przycisk „folder nadrzędny”. W ósemce można zauważyć mnóstwo narzędzi:

Eksplorator Windows – porównanie ósemki z siódemką.

Widać różnicę, nieprawdaż ;)? Można tu zauważyć kanciaste okno i nowy kolorek przy okazji :). Dobrą rzeczą jest też zaznaczanie elementu poprzez naciśnięcie pierwszej litery jej nazwy na klawiaturze. Siódemka posiada też tą zaletę, ale niestety zapewne jeden z update’ów sprawił, iż zamiast zaznaczać plików/katalogów piszemy od razu w okienku „wyszukaj” – co osobiście uważam za wielką wadę. Bardzo miło wygląda także okienko przedstawiające kopiowanie pliku.

Kopiowanie pliku w win8. Bardzo ciekawie wygląda animacja ; ).

Task manager

Gdy uruchomiłem to po raz pierwszy pomyślałem „Co to jest?!”. Byłem zaskoczony, oczywiście pozytywnie :). Sami zobaczcie:

Lista procesów w menedżerze zadań w Windows 8.

Menedżer zadań w Windows 8. Ciekawy wygląd użycia zasobów : ).

Screeny nie oddadzą tego, jak wspaniałe narzędzie udało się stworzyć Microsoftowi. Lista procesów – bardzo przejrzysta, przy sortowaniu po nazwie nawet rozróżnia procesy na systemowe, pracujące w tle i aplikacje (ang. „Apps”). Jedna drobna wada – system twierdzi, iż mój ośmiordzeniowiec (procesor :P) ma tylko cztery fizyczne rdzenie…

Aplikacje metro

Szczerze mówiąc nie korzystałem z tego za bardzo, ale wygląda to ciekawie. Można sobie zwężać i przenosić aplikacje. Co ciekawe – pulpit też można tak potraktować!

Interfejs metro w systemie Windows 8.  Całkiem wygodne : ).

Na screenie widać ustawienia komputera (to co zajmuje najwięcej miejsca), zwykły pulpit (tak, to jest to po prawej :P) oraz pasek aplikacji metro – to po samej lewej. Ten pasek wywołuje się najeżdżając myszką na górny prawy narożnik ekranu (pokazuje się jedna aplikacja) po czym zjeżdżamy w dół – i mamy pasek :). Wygodne rozwiązanie. Jak się ma system pod ręką oraz czas to można się tym pobawić i poeksperymentować. Tak swoją drogą to mogę powiedzieć, że miałem drobne problemy ze zrobieniem screena. System reaguje na wciśnięcie klawisza (ukrywa okno). Screen natomiast jest wykonywany w momencie zwolnienia PrtScn.

No dobra, ale jak teraz mam wyłączyć komputer?

Też zadałem sobie to pytanie. Chwilka szukania i jest – „shutdown /p” w wierszu poleceń – po sprawie :P. Teraz na poważnie – „magiczne narożniki”. Pamiętasz, jak mówiłem o „zamaskowanym” przycisku pokazującym pulpit? To dzięki niemu udało mi się wyłączyć komputer! Po najechaniu kursorem myszy na jednego z prawych narożników pojawia nam się menu.

Jak to zawsze bywa w produktach Microsoftu – przycisk wyłączenia komputera znajduję się w, hmm, zabawnych miejscach :P. Do tej pory, by zakończyć pracę z komputerem należało nacisnąć na Menu Start. W ósemce nastąpiła rewolucja! Żeby wyłączyć komputer musimy tym razem wejść w ustawienia (ang. „Settings”) :D.

Wyłączenie komputera w win8. Całkiem miłe UI : ).

Podsumowanie

Windows 8 to całkiem udany, kolejny produkt giganta z Redmond. W porównaniu z siódemką został nieźle zoptymalizowany i działa szybko. Nowy wygląd jest całkiem przyjemny dla oka, a aplikacje i interfejs metro to całkiem wygodne rozwiązanie, a przy okazji świetnie urozmaicenie pracy przy komputerze.

Dziękuję za przeczytanie wpisu i zachęcam do kolejnych odwiedzin w przyszłości :). Ten post nie był wcale taki krótki, bo liczący aż 1133 słów! Oczywiście mógłbym napisać dużo więcej, ale nie oszukujmy się – nie dość, że przeciętnemu internaucie nie chciałoby się tego czytać, to mi tym bardziej nie chciałoby się tego pisać :P. Pozdrawiam.

PS Jeszcze wspomnę o ciekawej rzeczy, o której zapomniałem w poście powyżej. Otóż gdy będziemy mieć na wierzchu interfejs Modern UI (Metro) i wpiszemy kilka pierwszych znaków jakiejś frazy, to będzie ona wyszukana z Menu Search! Bardzo wygodne rozwiązanie :). Wyszukiwanie czegoś w porównaniu z win7/vista jest podobne – windows+wpisanie frazy. Nie chcąc mi się podpinać stacjonarnego nie opublikuję tu screena z Menu Search, ale ten system szybko staje się popularny, więc jeszcze to zobaczycie :).

7 myśli nt. „Kolejna nowość giganta z Redmond – Okienka w wersji ósmej

  1. Mimo to, instalacja przebiegła szybko.

    Chyba raczej dzięki temu… W każdym razie Ubuntu dużo szybciej instaluje się z pendrive’a niż z płyty.

    Dłużej działał bootloader BIOSa niż faktycznie uruchomienie się załadowanego do pamięci systemu! Naprawdę włącza się w czasie mniejszym niż 10 sekund!

    Po instalacji każdy system działa szybko…

    Zauważymy, że co jakiś czas zmienia się tapeta

    Ten ficzer był już w Win7 (a nawet w Viście jak się nie mylę).

    Ty masz jakiś komputer z dotykowym ekranem że tak Ci się wygodnie na tym Win8 pracuje? 😛

    świetnie urozmaicenie pracy przy komputerze.

    Ta, urozmaicenie to rzeczywiście jest jak się denerwujesz bo od 5 minut nie możesz znaleźć sposobu na bezpieczne wyłączenie komputera… 😛 W końcu kto normalny pomyśli, że trzeba wejść w ustawienia…

    Windows 8 to całkiem udany

    To, czy udany, to czas pokaże…

    • Mimo to, instalacja przebiegła szybko.

      Chyba raczej dzięki temu? W każdym razie Ubuntu dużo szybciej instaluje się z pendrive?a niż z płyty.

      „Mimo to” odnosi się do wcześniejszego zdania:

      System zainstalowałem z pendrive?a.

      Prędkości odczytu zazwyczaj są szybsze z dysku optycznego niż standardowego USB 2.0 (szokiem to raczej nie powinno być dla Ciebie :P).

      Po instalacji każdy system działa szybko?

      Tak, prawda, ale ósemka uruchamia się dużo szybciej niż siódemka od razu po instalce. W Internecie możesz sobie poszukać testów albo jakby Ci się chciało to wpaść do mnie :P.

      Zauważymy, że co jakiś czas zmienia się tapeta

      Ten ficzer był już w Win7 (a nawet w Viście jak się nie mylę).

      Zmianę tapety owszem – ma Win7 (sam z tego korzystam), Vista zapewne też – jednakże znowu wyrwałeś część treści z kontekstu. Całe zdanie brzmi tak:

      Zauważymy, że co jakiś czas zmienia się tapeta i ? uwaga ? kolor okienek i paska zadań.

      Możesz to rozumieć jako „wraz z”. W Win7 standardowo nie ma takiego ficzeru :).

      Ty masz jakiś komputer z dotykowym ekranem że tak Ci się wygodnie na tym Win8 pracuje? 😛

      świetnie urozmaicenie pracy przy komputerze.

      Ta, urozmaicenie to rzeczywiście jest jak się denerwujesz bo od 5 minut nie możesz znaleźć sposobu na bezpieczne wyłączenie komputera? 😛 W końcu kto normalny pomyśli, że trzeba wejść w ustawienia?

      Wiesz, ja mało co korzystam ze stacjonarnego, ale nie poczułem żadnego dyskomfortu z użytkowania tego systemu. Wręcz przeciwnie – bawiłem się w „odkrywanie możliwości” tego OSa :P. Dla sprostowania – nie denerwowałem się z powodu niemożliwości wyłączenia komputera 😛 – nawet jeśli to zawsze można to zrobić spod wiersza poleceń :P.

      Windows 8 to całkiem udany

      To, czy udany, to czas pokaże?

      Ludzie sobie różne wyliczanki robią, by to przewidzieć, poczynając od win95… To czy w ostateczności wyjdzie udany – szczerze mówiąc sam jestem ciekaw :). Ten system, mimo iż mam go już ładne kilka miesięcy to i tak nie używam, bo wszystko trzymam na laptopie i nie chce mi się tego przenosić :). Powyżej zacytowane zdanie to taka moja subiektywna opinia po krótkim okresie użytkowania tego systemu :).

  2. Mi tam winda ostatnio coraz mniej się podoba :/

    Zwłaszcza pomysł M$ że appstore czy jakos tak ( 😛 ) będzie kontrolowało aplikacje

    • btw. „Jak to zawsze bywa w produktach Microsoftu ? przycisk wyłączenia komputera znajduję się w, hmm, zabawnych miejscach ”

      WTF?! w 8 jest dziwnie ale poprzednio (nie mówiąc o tym że wyłącznie było w ‚Starcie’ ) było normalnie

Dodaj komentarz